Sis

Siostra przyjedzie na dwa dni przed moim wyjazdem! Zobaczymy sie! Rycze ze szczęścia! A jeszcze kilka dni temu, płakałam nad listem od niej… szkoda, że los ma tak kiepski chumor… Może kiedyś, będę mogła ją odwiedzić, a ona mnie. Najważniejsze, że się spotkamy! Tylko dwa dni, będzie zamieszanie, będzie tłok, szczeniak, dwójka dzieci, mama poprawiająca wszystko, pakowanie, noce przegadane… och…
Cieszę się.

I need you

Dziwne uczucie gdy mysli musze cedzic przez slowa. Jakby nie mogly wyplywac ze mnie swobodnie i naturalnie. Moze dlatego, ze znam ich wartosc i wiem jak wiele znacza w moich ustach, slowa te staja sie tak delikatne i trodne do wypowiedzenia. Napisac jest latwiej, choc wypowiedz rownie szczera – z glowy, do palcow, wystukana na klawiszach, trafia do komputera, dopiero na koncu odczytana, daje czas do oswojenia.
Slowa prosto z serca… i chwila zawieszenia…
Mowiac, zaskoczylam sama siebie, ze slowa pojawily sie tak spontanicznie i niekontrolowanie. W glowie: Powiedzialam to na prawde?

:(

chciala bym gdzies wyjsc. nie byc sama. popatrzec w niebo i sobie pogadac.

I want it so badly

Martwie sie, martwie sie bardziej niz zdawalam sobie z tego sprawe. Nie czuje zdenerwowania, stres odczowa moje cialo. Moze traktuje sie zbyt radykalnie. Trzy tygodnie to malo.
Blokuje sie… nie moge tu pisac, nie wiem jak…
Niech to juz sie skonczy! Niech uplyna te trzy tygodnie! Chce wreszcie zaczac zyc!

Period

Pozostanie to na kartce papieru…
Chce tego wlasnie w taki sposob – dlugopis w reku.

<————————->

Nie lubię antykoncepcji hormonalnej. Uwarzam ją za najlepszą, ale osobiście mnie męczy. Jestem znużona, ciagłym pilnowaniem i sprawdzaniem czy wszystko okey z plasterkiem. Tabletki są jeszcze gorsze, na prawdę zdażało się zapomnieć.
Wkurwia mnie to, że do jakiego kolwiek ginekologa pujde to mam wrażenie, że ci lekarze mnie zlewają. To nie moja wina, że im źle płacą, ja też majątku nie zarabiam.
Doczytalam sie gdzies, ze przy stosowaniu hormonow, okres wcale nie musi wystepowac. Nie trzeba robic 7 dniowej przerwy, bo krwawienie i tak jest sztucznie wywoływane. Jednak, kobiety zle reagowaly by psychicznie na taki stan rzeczy. Niektore twierdzily, ze odebrano by im czastke kobiecosci. Przy zastrzykach hormonalnych krwawienie pojawia sie raz na pol roku (czy jakos tak), co ciekawe takze tylko dla „komfortu” psychicznego kobiety.
Narzekamy na okres, a tak na prawde nie chcemy sie od niego uwolnic? W zasadzie kazda z nas z niecierpliwoscia czekala na pierwsza miesiaczke.

nothing

Wstaje wcześnie rano, zasypiam puźno w nocy. Dlatego dni wydają się być takie długie, a wieczory wleka się w nieskończoność.

Już środa, ale to będzie dłuugi tydzień. Nie wiem nawet czy będę miała siłe na impreze w weekend.

freak me

Mam ochote powiedzieć to  g ł o ś n o  i  w y r a ź n i e.

Pomilczymy razem..?

Truth moments

Jesteś tam daleko… ja dla ciebie też. Przyzwyczaiłam się do codzienności bez ciebie, bo tak łatwiej znosić dni samej. To jak cię miałam, gdy byłeś – jest jak sen, rozmywający się z każdym dniem. Nie umiem czekać, gdy czuje coś do ciebie.
Został ten cholerny miesiąc, patrzę codziennie na kalendarz. Odliczam dni, choć tego nie chcę. Nie chcę pamiętać dat, ani się nimi kierować… Do jedenastego jeszcze jakieś 24 dni. Nie mogę się powstrzymać od odliczania dni do wyjazdu.
Nie chciałam… Nie chciałam tęsknić tak bardzo, czuć że będzie mi potrzebny tak bardzo, liczyć się z jego zdaniem tak bardzo, być zazdrosną tak bardzo, pokochać… tak bardzo.

Zastanawiam się nad tym, że pod tyloma względami bywamy podobni do siebie. To dobrze czy źle? Dlaczego chodzą mi po głowie myśli, że w przyszłości i tak zostaniemy tylko przyjaciółmi..? Szczerze, już dawno dał mi do myślenia nad tym.
Pragnę cię – teraz. Tęsknie.

Rozmowy telefoniczne. Z reguły błahe, nie zbyt istotne. Rozmowa: kumpel z kupelą. Ok – sama nie wiem co mówić więcej… Jak jeszcze powiedzieć, że tęsknie? że mam dosyć? że nie chce czekać? że zasypiać bez ciebie po najcięższym dniu to nie przyjemność? ze choć daje sobie rade, to bez ciebie jest mi ciężko? że stałeś się ważną częścią mojego życia? że jedyny cel to wytrwać to tej odległej daty wyjazdu?

Dwa miesiące, trzy miesiące to za dużo dla mnie. Bronie się przed tęsknotą. Stajesz się czymś w rodzaju marzenia, kimś trochę nie realnym, wymyślonym. Nie wiem co to będzie, gdy przyjadę i będziesz mój tak w 100%. Zamuruje mnie.
Kochasz mnie. Co to znaczy? Ja cię kocham. Jestem dla ciebie. Nic mi jeszcze uczucia miłości nie wyjaśniło.
Mówiłam: „chemia”, ale to chyba zbyt obcesowe. To, że siedzę i płacze teraz za tobą, to tyko wina związków chemicznych w mojej głowie..?
Jesteśmy przyjaciółmi. Wstydzę się tak często, ale mogę powiedzieć tobie o wielu rzeczach. Rozumiesz, nie potępiasz. Wzbudziłeś mój szacunek, a kiedyś to było najważniejsze. Stałam się zazdrosna o ciebie, pamiętam dokładnie to „ukucie” w sercu. Ból był dotkliwy tak samo psychicznie jak i fizycznie. Potem, chciałam ciebie każdej nocy i codziennie. Zaczęłam cię czuć zupełnie inaczej.

september

Wcale nie zmadrzalam, to tylko mina rok. Po roku wszystko zawsze sie zmienia. We wrzesniu zawsze nadchodza zmiany – w moim zyciu. Koncze z tym, mam kilka blachych powodow: kolczyk w jezyku, bole zoladka, no i ta ostatnia wizyta u dentysty… a za kilka miesiecy chce wrocic do pigolki, albo wymysle cos lepszego.
… koniec i poczatek …

everything

Znow sobie cos obiecuje. Mam nadzieje, ze uda sie tym razem. Dosyc z lamaniem postanowien juz tego samego dnia gdy chce cos osiagnac. Do tych malych rzeczy trzeba byc tak wytrwalym… Tak pozatym dzwonila siostra, bo matka jej glupot nagadala. Te chwile milczenia w sluchawce sa tak wymowne. Juz mi nie jest przykro, ostatnio mam bardzo wyjebane na wiekszosc rzeczy. Dokladnie mwiac zalezy mi tylko na jednym, a przez to ze mi zalerzy wiem, ze sie spieprzy. Z gory przepraszam… I nie mam pojecia jak to bedzie w angli. Wszystko sie kiedys konczy, szkoda… Nie ma slowa nigdy i nie ma slowa na zawsze, to w rzeczywistosci nie istanieje. A kiedys chcialam w to wierzyc. Spotykamy sie po tylu miesiacach i nadala jestesmy przyjaciolkami. Nie wybacze sobie, ze moglam jej nie ufac. Nadal wspominamy tego jedynego sylwestra i tak samo cieplo o nim myslimy.
Wszystko tak szybko sie zmienia.

I’ve been runing away

Zastanawiam sie kiedy naucze sie miec wyjebane w te wszystkie rzeczy ktore teraz uprzykrzaja mi zycie.

Jestem zestresowaną mloda osoba. Lubie moj stres i nie mam nic pezwciwko niemu.
Pozatym USG nic nie wykazalo.

Ehh…
Brakuje mi naszych rozmow. Na prawde tesknie za tymi wieczorami, puznym lazeniem gdziekolwiek, piciem piwa w lozku, wysmiewania glupich filmow, plazy o zachodzie slonca… I niby mnie to wtedy tak nie ruszlo, a teraz na wspomnienie tego tak smutno… pusto… Uczucie, ze nikt inny tego nie zastapi. Brakuje mi jego, chce tylko jego, tesknie.
Ostatnio robi sie to nie do zniesienia. Nad czym ja placze? Nie chciałam, broniłam sie… czuc, ze bede go potrzebowac tak bardzo, bo jedyne czego pragne teraz to zeby przytulil mnie…

one month only

Wiem, ze pisze o tym w kolko, ale to jedyna rzecz o ktorej na prawde mysle.
Od dzis juz rowniutko miesiac.

Rok:
Zamkniete koło. Pamietam wieczor, gdy wracalam do domu. W tramwaju, zrezygnowana tym co dzieje sie w moim kraju, bez zadnych dobrych perspektyw. Za rok mnie tu nie bedzie – postanowilam i spelni sie.

Czsem, nawet sie nie spodziewam, ze spelnienie marzen przyjdzie tak pewnie.