to be good person…

Weekend wiczor, impreza. Gdzies pod clubem w centrum miasta. Tylko one dwie.
- Jak mam to zrobic??!!
- Wysyp na na stolik i wciagaj.
- Pojebalo cie! Tu jest mokro!
- No to z reki.
- … Kurwa!!! Rozsypalo sie!! Ja pierdole!
- Debilko! Wciagnij reszte z kalendarza.

- Zbieramy sie, bo tu policja lubie sie krecic.

- Daj popic, bo mi juz splywa.
- Odczep sie! Gdzie masz swojego browara?
- Co to?! Krew, kurwa! Z nosa mi leci!!! Masz chusteczki? Nie!? To idz kup, ja tak do sklepu nie wejde! I wez browar dla mnie.

- Wez sie wytrzyj, bo cie tak do clubu nie wpuszcza. Jak wygladam? nie widac po mnie? On nie moze sie skapnac ze wciagalam.
- Lepiej sprawdz czy gdzies mi krew nie kapnela, bo bedzie dopierio przejebane.
- Spoko, juz jest ok.

Nad ranem, pierwsy autobus, do pracy. Zimno jak huj! Zimno w stopy, dlonie, nos… A to co! Proch z nosa mi sie sypie!!! Kurwa! Ciekawe czy ktos zauwarzyl… Wyjebane, wazne ze dziala.

Szybka wysypka. Biorko, dowod, dycha, cos do popicia.

…a kto pomoze twoim dzieciom?

How am I?

Co u mnie?
Jebac diete (smiech, histeryczny smiech). Kochamy sie codziennie (prawie codziennie), wiec jestem sexy :D To powinno mi wystarczec (na jakis czas, bo i tak mi odbije).
Nowinki?
Moze Nikola zamieszka na jakis czas z nami (o-jej, o-jej, o-jej!). Najpierw dziewczyna musie sie zdecydowac czy przyjezdza do Londynu (a to tylko kilka godzin pociagiem).
Kupuje sobie PSP, wlasne !!!
On kupuje mi pierscionek !!!!!!!!!!!!!!!!! nooo, ale taki zwykly, bez pytan i obietnic ;P na swieta XD

Dawno nie pilismy, trzeba sie narabac i zabawic ;) Moze dzis… bo jutro wolne :D

Wolnymi chwilami gramy na naszych laptopach, ja mecze Ragnarok Online, on – wszystkie nowosci w swiecie gier.

Ide sie wykapac i ogarnac pokuj.

wkorw

Szalenstwo. Dieta, taka zdrowa… czyli bez moich wybrykow, tzn chetnie bym cos tam wziela czy „wyrzucila” z siebie, ale… On. Dowiedzial by sie, bo bym mu powiedziala, a wtety to byl by koniec…

(i tez dlatego boje sie wracac do Polski, bo jak wyczuje scierwo w poblizu, to ciezko bedzie sobie odmowic… albo te tussi pieprzone, w kazdej aptece przeciez dostene… oj, jak fajnie serducho po tym walilo… chemicznie bylo milo…)

Kupilam Steamer, take urzadzenie co gotuje na parze. Wpierdalam warzywa. Licze zajebane kalorie. Jestem wkurwiona, bo jestem glodna i ciagle tylko mysle, ze gdybym wciagnela byla bym szczesliwa i nie czola glodu, a pieprzyc po tym mogla bym sie cala noc! Wiec co jest zlego w scierwie, jak ja widze tylko plusy??!! Kurwa!!!
No dobra… wiec mam ten garnek, gotuje zdrowe warzywka. Pycha, pycha, a na drugi dzien juz mi to smierdzialo. Zalogowala sie na dieta.pl, po zarejestrowaniu podalam swoja wage, wymiary itp i wiecie co mi napisali w powitaniu?! Witaj Grubasku!!!! I gdzie to jebane wsparcie!!?? ale jest si, przynajmniej kontroluje jedzenie, jakos…
Kupilam tez wage, bo bez wagi, to porazka. Wydawalo mi sie ze kontroluje sie i tak przytylam 10 kg… a wyjazd do Polski tylko przylozyl deseczke do trumienki :(

Dzis musze kupic owoce i dla odmiany zrobie surowke warzywna, w sumie mam nawet pomysl :)

diet?

aaaaaaaaaaa! kilogramy!
nie rzygne, nie wciagne… wiec jak ja kurwa schudne?

pierdolone…

biale mi sie marzy… albo tussi…