me and him

Po ostatniej klutni, bylo dobrze, jest dobrze. Tylko ta cisza, moje czekanie. Wczoraj powiedzial, ze mnie kocha, przytulal tak mocno zanim zasna, z lekko rozmarzonym wzrokiem mowil jak dobrze mu sie ze mna mieszka. Wierze i jestem szczesliwa.

Mam w sobie obawy i nic ich nie zaglusza. To, ze kocha, to, ze przytula, to jak mowi, ze mu dobrze. Po prostu NIE! Boje sie! Widze jak to sie rozsypuje. Juz drugi rok leci a ja tak sie boje, boje sie coraz bardziej, bo coraz wiecej siebie wkladam w ten zwiazek. Oddalam serce. Gdy jest zle, to uwierzyc nie moge nigdy. Nie, nie, nie! Stal sie tak nieodlaczna czescia mojego zycia, wszystko jest z nim zwiazane, wszystko mi o nim przypomina.

Przeszlismy zbyt wile razem, zeby byc osobno…
Kocha. Daje mi wszystko czego potrzebuje.

Be Without You

Dla tych co nie rozumieja, lub nie chce im sie zaglebiac w ten cudowny tekst:
 
http://www.youtube.com/watch?v=1QAN7NOqXX4



I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you
(Oh, oh, oh, oh)
I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you
(Oh, oh, oh, oh)
Oooo (oh, oh, oh, oh) oooo

Chemistry was crazy from the get-go
Neither one of us knew why

We didn’t build nothing overnight
Cuz a love like this takes some time

People swore it off as a phase
Said we can’t see that
Now from top to bottom
They see that we did that (yes)
It’s so true that (yes)
We’ve been through it (yes)
We got real sh** (yes)

See baby we been…

Too strong for too long
(and I can’t be without you baby)

And I’ll be waiting up until you get home
(cuz I can’t sleep without you baby)
Anybody who’s ever loved, ya know just what I feel

Too hard to fake it, nothing can replace it

Call the radio if you just can’t be without your baby

I got a question for ya
See I already know the answer
But still I wanna ask you
Would you lie? (no)
Make me cry? (no)
Do somethin’ behind my back and then try to cover it up?
Well, neither would I, baby
My love is only your love (yes)
I’ll be faithful (yes)
I’m for real (yes)
And with us you’ll always know the deal

We’ve been…

Too strong for too long
(and I can’t be without you baby)

And I’ll be waiting up until you get home
(cuz I can’t sleep without you baby)
Anybody who’s ever loved, ya know just what I feel

Too hard to fake it, nothing can replace it

Call the radio if you just can’t be without your baby

See this is real talk
I’m always stay (no matter what)
Good or bad (thick and thin)
Right or wrong (all day everyday)
Now if you’re down on love or don’t believe
This ain’t for you (no, this ain’t for you)

And if you got it deep in your heart
And deep down you know that it’s true
(come on, come on, come on)
Well, let me see you put your hands up (hands up)
Fellas tell your lady she’s the one (fellas tell your lady she’s the one, oh)
Put your hands up (hands up)
Ladies let him know he’s got your love
Look him right in his eyes and tell him

We’ve been…

Too strong for too long
(and I can’t be without you baby)

And I’ll be waiting up until you get home
(cuz I can’t sleep without you baby)
Anybody who’s ever loved, ya know just what I feel

Too hard to fake it, nothing can replace it

Call the radio if you just can’t be without your baby

Heeeeeeeeeeeey Ohhhhhhhhhhhhh
Heeeeeeeeeeeey Ohhhhhhhhhhhhh

I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you
I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you
I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you
I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you
I wanna be with you, gotta be with you, need to be with you

mi no inglisz : )

Zajebiaszcza wypletke dostalam! W polowie splace laptopa, a za miesiac juz bede miec to z glowy. Odloze kilka funtow na powrot, chciala bym juz wracac i nie. Wiecie jak to jest… Sama nie wiem co lepsze.

Dzis sobie mysle, ze przegielam kilka razy, jak mialam te 18 lat, a moze nawet juz 19 XD Zastanawialam sie kto bedzie nastepny, skoda ze nie On, a moze i dobrze, bo chyba nie byl by w stanie mi wybaczyc. Jednak co tu jest do wybaczania, raczej naleza mi sie przeprosiny za stereotypy. Gubia sie, bo to takie niepotrzebne bylo, co ja sobie udowadnialam? o.0 Ten Paradox to tez przeginka, poranne wracanie do domu, ani mi sie snilo zeby ktos mnie odprowadzal, neee!
Emm, zaluje? Albo szukami winy gdzies w przeszlosci. Przeciez fajnie bylo. Az tak mi zalezy… Zalezy, gdy sie czuje ze cos sie traci. Wtedy zaczyna zalezec, jak nalezy.
Dobre wnioski.

Brakuje mi zimy, siegu i marozu, takieo samogo mrozu gdy sie spotykalismy i marzylam zeby mnie pocalowal. To juz druga zima, angielska zima, jak taka ulomna wiosta to wyglada…

Takie wrazenie, ze wiecej juz z tego zycia nie wycisne…

Mrrr

Siedze w autobusie, jak zwykle czytam na PSP. Siadaja przede mna dwa dzieciaczki, takie skosnookie. Cala podroz wcinaja zelki, zapach coli roznosi sie przyjemnie. Takie to sliczne bylo! Na koniec gdy juz musieli wysiacac, ten malutki oparl sie raczka o moje kolano i wypala do mnie: bay, bay :) Ohhh, myslalam ze sie tam rozkleje, takie to rokoszne bylo!

Mrrr w domku juz dobrze :) az spac sie nie chce :*
Dzis znow wolne.

Na DKDR zrobili wczoraj Wipe (o zgrozo) od pocztaku trzeba postacie zakladac… Ehh, to dzis chyba na Darku posiedze :/

Wine

Dzien wolny. Nic z niego nie mam. Pospalam, poplakalam, wypije wino do konca… omamie sie, nie chce juz myslec o tym jaka bede samotna po powrocie do Polski. To nie bedzie trwac… mam nadzieje ze uczucia wygasna jakos bezbolesnie… Jeszcze jest, ale nikt w to serca przeciej juz nie wklada… Dopije to wino i posprzatam, chce sie starac, ale jakos juz nie ma ani sil, ani chceci, ani ochoty. Zamykam sie w sobie. Chce zeby mnie przytulil, ale juz tego nie czuje, bo on mi nie chce dac milosci. Niby ja to zmarnowalam. Moze. Mysle sobie, ze nigdy juz nie bedie tak jak na pczatku, gdy noc wydawala sie za krotka. Juz z kims innym..?

Dzis wieczorem bedzie normalnie, jak w starym malzenstwie. Buziak na przywitanie, film i lozko. Wiecej sie z tego juz chyba wycisnac nie da… Nie chce!!! Nie tak mialo byc!!!

Gdybym starala sie jak wariatka, a mogla bym… czy bym go odzyskala?

ups

Nic nie wypalilo z tych moich planow. Nic, nic, nic… Byla tylko klotnia i bolesne slowa. Dzis rano troche jakby przycichlo, ale sama nie wiem co bedzie dalej. Niby dobrze.
Milczenie.
Malo slow, ale za to jakie dosadne :(

Wyjebalam cale to moje gotowanie do smieci! Bo kurwa co?! Ile mozna sluchac!!! ehh…

In da work XD

Skonczyl sie wreszcie ten dlugi dzien. Do pracy na 7:30 do 18:15. To nawet nie 10 godzin, a jednak przesada… Tak rano, bo mielismy „stock taken” – czyli „co nam ukradli” XD. Skanowalismy wszystko, zeby sprawdzic ile zostalo ukradzione. Bylam smiertelnie zaspana, a konsekfencja tego bylo przeoczenie 4 par butow – to jakies 40 funtow i okolo 6 berecikow – to natomiast nastepne 30 funtow. Nie zeskanowalam, czyli ukradli! Hehehe… Potem menagerka sie czepiala, myslalam ze wyjde z siebie!!! bo stoicie na schodach, bo nie wyniesiecie wieszakow, bo nie spratacie (bla bla bla). Dobrze, ze jej jutro nie ma, ha!

Najlepsza bajka jest z tymi kamerami. Menagerka mowi, ze w tej dziuze w suficie jest kamera. Uuu! Dzis facet ktory byl na „stock taken” (jakis tam wyzszy menager), mowi do innego wyzszego menagera: Wez zmien ta plytki w suficie, bo ta dziura mi sie nie podoba.
Mysle sobie – Ooo! Vinette, co sie stalo z twoja kamera teraz, wyparowala?
Taka sama bujda jak z tymi kamerami w lampach. Ta firma zydzi, zeby dac bonus 10 funtow na swieta, a maja dac kase na szpiegowskie kamery do zainstalowania w lampach… Juz to widze…

Ahh, juz w domku. Szybki prysznic, odmroze piers kurczaka i ugotuje kartofle, reszte dokonczy Tygrysek jak wroci do domu.