cytatami

„czlowiek rozpedza sie i mysli ze staje poza moralnoscia,
poza zasadami,
traci poczucie, ze cokolwiek go ogranicza,
wielka pokusa,
wielki blad…”

eldo

piosenka?

Linkin Park – Leave Out All the Rest

Snilam, ze zginelam. Balas sie tak bardzo
Ale nikt nie sluchal, bo nikogo to nie obchodzilo
Gdy sen sie skonczyl, obudzilam sie z tym strachem
Co po mnie zostanie, gdy odejde?

Wiec jesli pytasz, chce zebys wiedziala

Gdy moj czas nadejdzie, zapomnij co robilam zle
Pomoz mi zostawic, rzeczy ktore mnie zgobia
I nie czuj sie urazona
I gdy poczujesz sie opuszczona, wspomnij mnie
Odrzuc wszystko inne, odrzuc wszystko inne

Nie boj sie, mojej porazki
Doswiadczylam bycia soba
Na zewnatrz jestem silna, ale wewnatrz nie calkiem
Nigdy nie bylam doskonala, ale ty tez nie

Zapomnij o calym bolu
Ktory nauczylas sie skrywac tak dobrze
Udajac, ze moze ktos inny przyjdzie
I ocali mnie przed sama soba
Nie potrafie byc toba

Poranek

Jescze spalam, bo dzis mialam isc do pracy na 2.00. Na wpol we snie jeszcze, tylko jakos podswiadomie sie orientowalam, ze on juz wstal i sie szykuje do wyjscia. Usiadl na lozku, pocalowal mnie w remie, szyje i policzek, powiedzial jak bardzo mnie kocha… ahh! Jak cudownie sie tak obudzic, przywitac nowy dzien :)
To chyba dla takich chwil sie zyje…

Polish Dish

Przy piwie wynikla rozmowa o studiach (a piwa razem nie pilismy od zeszlego roku chyba). O tym moze wspomne potem, bo do rozmowy doszlo w „niezwykly” sposob.

Wracam sobie do domu, juz przez telefon dalo sie wyczuc, ze cos sie swieci, bo jak zaproponowalam, ze kupie pizze to nie chcial. Drzwi zamkniete i kaze czekac. I tak na tej naszej waziutkiej klatce bylo czuc zapach gotowanego jedzenia ;) W pokoju ciemno, wszystkie elektroniczne zabawki, ktore z regoly zawalaja nasz stol, pochowane. Ciuchy zwiniete w kat ;P laptopy ladnie poukladane jeden na drugim. Swieczki i kolacja na stole. Mmmm jak slodko!

To jak z tymi studiami? Dzienne, wieczorowe, czy zaoczne? Nie wiem… Kasy moze bede miec na oplacenie pierwszego roku, a potem? To dzienne odpadaja? Nie wiem… Wolala bym dzienne, poczuc zycie studenckie. On tez. A kierynek? W jakiegos humana bede uderzac chyba… Posprawdzamy jeszcze uczelnie na necie ;)

Film? Chcesz teraz, czy po filmie? Mmmm, teraz :*
Film tez byl bardzo udany ;)

heyka

Emm… w sumie to nic. Chcialam popisac, ale juz mi jakos przeszlo. Zmieniam punkt zaczepienia w moim zyciu. Uczepilam sie jego, a nie powinnam. Sama sobie cel i sens znajde, jakis nie zalezny od niego. Pff, on nie chce zeby moje zycie krecilo sie wokol niego. Nie to nie. Mloda jestem, mam wiele mozliwosci, wiele drog do przejscia.

Burdel jak huj, nie chce mi sie tego syfu nawet palcem tknac. Gotowanie. Nienawidze gotowac!!! Pierdole! Nie chce wracac do Polski, ja nie mam po co wracac, zeby wziasc pozyczke na studia, albo na mieszkanie w bloku, a potem z marnej pensji kasjerki to splacac do konca zycia? Bardziej oplacalne juz jest podciecie sobie zyl…

Nic nie powiem, bo znowu wyjdzie, ze marudze.

Juz mi sie odwidzialo…

A poza tym, jak w starym malzenstwie. Teraz sie zaczyna, ze ma za malo wolnosci… przed wyjazdem wolnosci mu sie zachciewa… ehh

Kurwa! a mialam pisac jakie fajne walentynki z nim przerzylam. Dupa.