kochanie

imprezka z kuzynką, piwko z kuzynem i cieszę się że mam rodzine tak blisko. Z Tygryskiem planuje imprezować, a dzęki rodzinie, zawsze jest z kim after party urzadzić. Mam ochote poszaleć~! ale, największe szaleństwo bedzie już od tego piatku… mmmm…

wracam z browara z kuzynem, tramwaj, muzyka w słuchawkach i… moje mysli o Nim… gdy znow poczuje smak jego ust. Dotyk jego dłoni… jestem taka stęskniona… wiem, że dziś przed snem będę marzyc o nim… to jak delikatnie mnie wezmnie, dotyk jego warg…
nie, nie… nie stanie się to na lotnisku…
przypominam sobie przylot do Londynu… najpierw uscisk, taki przytulasek, dopiero potem w autobusie pocałowaliśmy się… a mi kolczyk bębnił o zęby, bo pierwszy raz robiłam to z kolczykiem w jezyku…
i teraz wiem, że tak na prawdę dopadniemy się w samochodzie… och… ja już wiem, że nie będę chciała przed niczym się powstrzymywać. tak, on mnie taką uwielbia – właśnie w tych momentach. wie całym sobą jak bardzo go pragne, jest niemożliwe temu zaprzeczać, bo moje ciało aż krzyczy o niego~! wiem że to czuje… kocha mnie dla takich momentów… <3
a on, w niczym nie pozostaje mi dłuzny… i jestem szczęśliwa, i kocham…

PMS

szukalam bielizny a kupilam buty, yeah~!

ciśnienie spada, łeb mi pęka… 
wkurwia mnie to, że mieszkam tak blisko rodziców. to samo miasto to zdecydowanie za blisko. no i co, ze drugi koniec miasta, ze autobusem sie trzeba tluc prawie godzine, dupa. inny kraj, daleko za wodą był zdecydowanie odpowiedniejszy! ehh…
no a buty ładne takie, spoko, na egazmin i na imprezke ;)
tak, dopada mnie PMS za kilka dni do tygodnia i mi przejdzie… wiec ogulnie juz czuje wielkie wkurwienie, tak poprostu. bo jakos na nic nie mam czasu, a juz za tydzien jade do Tygryska, moje kochanie wielkie, takie wspaniale, najzajebistrze na swiecie :* hyhy
ja pierdole i jutro znowu musze instalowac ta drukarke… i cos tam jeszcze i pewnie znowu kamerka sama sie odinstaluje u rodzicow. im sie wszystko samo odinstalowywuje i przestaje dzialac… i tak co tydzien cos sie samo psuje w tym komputerze… praktyka zawodowa jak nic…
ostatnio gadamy tak duzo z Tygryskiem i taak fajnie, ze juz nie moge sie doczekac, az mnie w srodku trzensie na to nasze spotkanie~! ah~!
musze pograc sie odstresowac i ogarnąc… bo bajzel w glowie…

.

pustka. nie chce mi sie… jakiekolwiek starania sa bezsensowne…

zasnąć…

dawne wartości

Zawsze gdzieś tam w głębi siebie czułam co jest dobre, a co złe. Zupełnie inna sprawa, to, to co chciałam robić i na co miewałam ochotę. Były myśli, mysli i wymówki które tworzyłam tylko dla siebie. Potem moje własne usprawiedliwienia przed soba samą. I nic mi nie przeszkadzało. Sumienie? Och, bardzo starałam się zabić sumienie, w końcu sie udało. Muszę przyznać, że trochę czasu to zajeło, jednak w końcu niczego juz nie żałowałam. A najlepszym usprawiedliwieniem było stwierdzenie, że gdybym taka nie była (nie stała się taka) to bym go pewnie nigdy nie spotkała… Prawdopodobnie to prawda. Z tego powodu mogę czasem sie zawachac, zastanawiając się czy załuję, czy nie.

Pozorna wolność gdy nic mnie nie obchodzi i na wszystko moge sobie pozwolić… pozory. Nie da się zabić sumienia, normalny, zdrowy na umyśle człowiek nie potrafi tego zrobić. Zawsze jest to coś, co w głębi duszy nie pozwala robić wszystkiego co sie podoba. Mnie sumienie nie gryzło, ono dawało jedynie o sobie znać, że jest. Mogłam to ignorować i tak robiłam.
Ale do czego zmierzam… nie myślałam w żadnym wypadku o czymś w stylu, musze pracowac nad swoim sumieniem, bo nie chamuje mnie w wielu sytuacjach w ktorych powinno. Nie. Tylko zapragnełam być dobrym człowiekiem. Nie rozbudzać w sobie więcej tej zimnej suki.
Bywało cięzko. Bywały pokusy.
I powoli uczucie, że to, co czasem przychodziło mi do głowy nie jest właściwe, stawało się coraz silniejsze. By przekonać się, by mówić prawdę. By nie przeinaczać i nie stosować półprawdy.
Dziś, a może już nawet wczoraj czuję, czuję tak mocno, że nie chce się pakować w zadne kłamstwa. Po prostu nie moge znieśc tej myśli. Kiedyś juz bym obmyślała awaryjne bramki, co by sie stało gdyby sie wydało. A teraz po prostu nie moge o tym mysleć, po prostu nie wyobraazm sobie co by się mogło stać, co ja bym niby miała powiedzieć, że niby dlaczego skłamałam, że co było wazniejsze? mój udany weekend? Głupota~! Szczerze, chociaż bardzo cięzko, wole sobie odpuscić udany weekend. Nie moge, nie moge go oszukać. I o boshe jaka jestem z siebie dumna, ze potrafie wybrać właściwie! I nie obchodzi mnie, że on tego tak do końca nie doceni. To liczy sie to, że ta zmiana już nastapiła na dobre.
Lubię być dobrym czlowiekiem. Szczerym i ufnym. Tak, najpierw pozwoliłam sobie by mu zaufać, znów w zupełności. Potem samo jakoś poleciało :)
Kocham Cię, taka powina byc miłość, sprawić że stajemy się lepsi.
… ale ja się zmieniłam…

modlitwa?

kto tak na prawde poznal mojego ojca? matka? moze ona o nim duzo wie, ale czy tak na prawde go sluchala gdy opowiadał? ona lubi słuchac o sobie. moze to mocne slowa, ale to ten typ co widzi zawsze wlasny przyklad w luzkich opowiadaniach. to nic zlego.

pierwsza zona? jak mogla go znac, jesli go zdradzila?
córki juz nie chcialy go poznac, odszedl dawno temu… ojciec.
a potem on nie dawal sie poznac, nie chcial? mowimy to choroba. alkohol.
potem mialam nascie lat i nie chcialam go poznac, mialam wlasne zycie.
i tak powoli bez zaufania zaczelismy sie poznawac… odkrylam w nim tyle prawdy o sobie samej. 
jest dobrym czlowiekiem, nie znalam nikogo tak szczerze dobrego.
jest kochajacy, pragnie wiezi ze swoja rodzina.
jest madry i wyrozumialy.
jest moim tata i kocham go!
i tak sie boje… boze nie zabieraj mi go…

huh ~!

jak ostatni miesiąc spędziłam przy kompie, tak teraz ciągle gdzie z kims sie ustawiam i spotykam.

fajnie. od inteligentnych roznow po totalny debilizm @.@ no i miło, na luzie :)
Nikuś sie odezwała :) no i powinnam sie zebrać wsiąśc w autobus i do niej pojechac, i pewnie tak zrobie!
Jutro znów Agik, potem praca, potem nie wiem co :) ale jest z kim piwo wypić.
a tak naprawde im więcej realnych ludzi wkół mnie tym bardziej za nim tesknie :( jeszcze 3 tygodnie… to tak duzo :(
pozdro, huh~!

Hy Hy Hy ~!

Wystarczyło schudnąć kilka kilo i juz świat jest piękniejszy i przyjaźniejszy.

No, a przedweszystkim , pozannie nowych ludzi, takich fajnych! Ktorzy tak docenili, te moje male dobre uczynki :) Powiedzieli, że mam dobre serce ! Lube być dobra, pomacać innym, jaka to mi sprawia przyjemność! I już wiem, że moge na nich liczyć. Znamy się ledwie kilka tygodni, a już wiedzialam, że gdyby byla potrzeba, mogła bym jechac do wawy i bym miła gdzie sie zabunkrowac :) Ciesze się, że trfilam na tych swietnych ludzi! teraz będzie na prawde milo~!
Hyhyhy <- ale mi sie podoba to okreslanie śmiechu, takie wariackie xD
A to wszytsko niby tylko gra, ale to dla ludzi sie tam gra :) on mają takie same problemy, czy nawet inne, ale latwej sie pożalić, pokazać, ze ma sie zły dzien, zawsze ktoś sie odezwie na prv i spyta co nie tak… mmm :)
Tygrysek w Norwegii już ponad tydzień. Teskno :( chociaż codziennie gadamy na skype… I jednak jade do niego! Jezzzu!! jak sie ciesze!! a mysl, że zwiedzimy wzdłuż calą skandynawie, napawa mnie takim optymizmem, że och i ach ~!!! już mam kupiony bilet, wiec wyjazd jest nieodwolywalny! mmm brakowalo mi podrózy… już cały rok w Polsce…