Prezenty

tak szybko, bo natchnelo mnie w przelocie na napisanie notki. wspominam jak to kiedyś bylo gdy blog tetnił popularnością, a teraz umiera w samotności. Nijak ma się to do rzeczywistości. Ale notka szybka – właśnie jest montowany mój prezent swiateczny :D Tygrysek z kolegą wyskoczył do sklepu po jakies złaczki, bo brakuje czegos tam, zeby Turnet TV mi działał.

Szaleje z miłości i nie z powodu tego prezentu, tylko przez ten odwyk 4 dniowy co mi Tygrysek zrobił. Chociaz i tak wpadał codziennie z dostawą jogurtów i słodkości, to było to na chwilke i w przelocie. Stanowczo za mało! Normalnie się wczoraj na niego pogniewałam, miałam nawet zamiar strzeli konkretnego focha jesli by sie dziś u mnie nie zjawił. No, ale jest :) Mieszkanie wywrócili z Tomkiem do góry nogami, wierca , przeciągają kable, oj oj XD
Jak już skńczą, z współlokatorami zasiądziemy przy TV i bedziemy saczy piwo :) Taki przyjemny koniec moich chorobowych wakacji.
Sylwester się zbliża, za 19 dni, a plany takie nie konkretne~!