umieralnia

patrze na debate na stronie glownej. temat o domach starcow… ludzie za NIE, okraslaja sie, ze to jest złe bo to sa umieralnie.

ten blog to umieralnia mojej mlodosci.

co to za blog na ktorym nic nie moge napisac~! nic. zadnej prawdy, zadnych przemyslen.

mam dosyc przenosin i przeprowadzek.

nawet nie czytam archiwum. to co dzialo sie w londynie leko mnie przeroslo… nigdy do tego nie wracalam.

kiedys zawsze czytalam archiwum, analizowalam siebie, swoje poczynania, mysli, emocje. a teraz jakos tego nie robie… zadufana we wlasnej doskonalosci, jakbym nic nie musiala naprawiac. zakochana we wlasnej mlodosci, wole pielegnowac obraz tego jak pamietam moje nascie lat niz jak bylo na prawde.

prawda jest taka, ze sie wstydze. przesadzalam. wstydze sie, bo czasem po ciuchu chciala bym jeszcze. odczuwanie przemijania, ze tamte chwile nie powroca juz nigdy… albo zbyt ryzykowne juz mi sie wydaje zycie na mojej krawedzi. zbyt wiele do stracenia.

imprezy juz nie ciesza jak kiedys, alkohol juz nie otumania jak kiedys, sex nie jest zakazany.

teraz sie boje, jestem ostrozna.  nie mam innego wyboru. nie chce stracic bliskich, mojego zycia, mojego oparcia. czuje sie uwieziona we wlasnej klatce ostroznosci.
nie pisze tu wylacznie o moim zwiazku, ale tez o rodzicach. o tacie. co z matką. a ja sobie po prastu jestem. codzienne dokonuje wyborow, już nie tylko takich zeby mi bylo fajnie, ale zeby inni nie cierpieli.

bycie dobrym czlowiekiem jest ciezkie.

dlatego bylo mi tak latwo bedac mloda – nie przejmowalam się nikim, nawet sobą…

Seadragon.com

projekt na zajecia, taka zabawa aparatem :)

<script src=”http://seadragon.com/embed/kww.js?width=auto&height=400px”></script>

sesja

sesja.
swiniak rosnie cudownie.
i bedzie dlugo, dlugo nic.
a potem nie wiem.
czas.
i niech minie.
a swiniak rosnie cudownie… kwiczy jak wychodze zeby go nie zostawiac. teraz jestesmy juz tylko we dwojke :(

notorycznych bledow sie nie wybacza. trzeba zagrysc zeby, byc lepszym czlowiekiem, zyc dalej…
taki sylwester, nie pozwole by caly byl taki rok.