talent czy jego brak

Już od kilku miesięcy zastanawiam się nad kwestią mojego talentu, lub jego braku. Czy to było tylko wyćwiczenie..?

Zrezygnowałam, z tej „twórczej” części pracy nad stronami www. Sam kod i lekkie upiększenia w css mi chyba wystarczą. Z koleżanką robimy strony, każda robi to co lubi najbardziej, ona maluje/rysuje szablon, jak go kroje na części i potem składam go z powrotem w całość w kodzie.
Powstały już pierwsze nawet dobre strony. Czas pomyśleć nad własnym portfolio. Poza tym praca w firmie rozwinęła mnie, ogarniam cms, ten pod joomle i ten nasz autorski. Templatki wychodzą mi już bez większych błędów. 
Odrzuciłam pomysł zaangażowania się w fotografię czy montaż filmów. Nie wychodzi mi to dobrze, raczej miernie. Brak mi zacięcia, żeby ćwiczyć godzinami dobre ujęcia, łapanie światła. Wycinanie z filmów „eeee”, „yyyy” i „aaaa” w nieskładnych wypowiedziach i takie tam różnie nakładanie, przyciszanie muzyki. Na samą myśl ile przy tym pieprzenia się – na starcie mi się odechciewa. 
A takie składanie stronek to jak puzzle, a puzzle lubiłam od dziecka :)
Więc to portfolio – chce je zrobić, ale jak myślę żeby chociaż poszukać inspiracji do jego wyglądu odechciewa mi się… Za to wiem jakie chce zmontować szczegóły w zajebistym css3. Nie wiem czy sama mam je narysować czy pomęczyć koleżankę…. Czuje jednak, że to portfolio powinno być od początku do końca moje… Proste, ale też wypasione :P
Dziś już tego na pewno nie zrobię…