praca

Tak mi chodzi po głowie, żeby postawić i prowadzić WordPress. Gdzieś przeczytałam, że pisanie o tym co się robi rozwija i kształci jeszcze bardziej. To na razie plany, bo teraz i tak mam sporo roboty.

Więc siedzę sobie nocami i dłubie w css3, a dokładnie to szukam rozwiązań żeby okiełznać IE… Nawet to, że wypuszczą niedługo IE9 kompatybilne z css3 nie pomaga mi za bardzo. Ludzie i tak będą korzystać jeszcze latami ze starych wersji przeglądarek.
Zmyślą o WordPress całkowicie porzuciłam prace nad portfolio, w sunie to nic przy portfolio nie robiłam już od miesięcy… Sam pomysł prowadzenia takiej strony przyszedł mi po zapowiedzeniu „awansu” – jeśli mogę to tak nazwać. Odzyskałam trochę pewności siebie, że chyba jednak coś tam potrafię i nie wychodzi mi to tak bardzo źle ;)
A dziś to nawet mogłam pomóc mężowi mojej kuzynki, a to koleś z łbem do programowania. Jednak okazało się, że specjalistką od css jestem ja :) Mało istotna sprawa, a cieszy :D
Poza tym jest źle. Dziś obudziłam się o 16 :/ to już przesada spać tak długo… Chce iść jeszcze raz do kina na Incepcje, świetny film i jakoś mam wrażenie, że poprawi mi humor. Przecież przed jego wyjazdem byliśmy razem w kinie i było tak świetnie <3

dni są za długie, noce za zimne…

jak bardzo mozna byc osamotnionym w cierpieniu. w bolu psychicznym. mecze sie… nie mam sily na zycie i nie mam sily poddac sie. czasami chciala bym zwariowac, zdebilniec – zeby zamkneli mnie w miekkim pokoju i zebym miala caly swiat w dupie. nie mam sily udawac. udawac usmiechu na ulicy, udawac ze interesuje mnie cos… nie widze sensu po co wstawac rano.

nie wiem co dalej, wszytsko jest takie odlegle, nieosiagalne…
chciala bym wszystkie plany i troski zlozyc w jego rece, zeby pokazal mi rozwiazanie, sens.
to beda bardzo ciezkie dwa miesiace :(