Nikt nie wie o co chodzi, ale jest dobrze i to wystarczy

Stajemy się zgorzkniali i tracimy zaufanie do ludzi, bo zawiódł jeden człowiek. Pałamy nienawiścią do tych, którzy odnaleźli swoje skarby, bo nam samym nie było dane dotrzeć do własnego i zawsze dbamy tylko o tę odrobinę, którą posiadamy, bo jesteśmy zbyt malutcy, by mieć cały świat
Ten uśmiech sprawił, ze się w nim zakochałam, a to była ostatnia rzecz, na którą miałam ochotę. On w głowie, w emocjach, we mnie.
Jesteś normalna ja zapewne szalona jestem prawdziwa ty dobrze ułożona…
Nie ma nic trudniejszego, niż stanąć przed szansą. Ja nigdy nie żałuje, dlaczego wszyscy chcą mi wmówić, że powinnam uważać?
Pytania… gdzie moja pewność? Życie daje mi lekcję pokory?
hmm… dziś przyjeżdża sis, eh jeszcze tego mi trzeba… a dziś to się najebmy! o tak!!!

rozmowa rapem

- „żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna”

- „chodź ze mną razem przywitamy dzień nad Wisłą…”

To, co słyszę, to jedynie wyobraźnia?

że wali serce, że się trzęsę

dotyk ciepłej skóry pod palcami, zamknij oczy i poczuj – usłyszysz ukrytą melodię
jeszcze godziny. wrócisz? będę.
iść na przód, pozwolić sobie czuć. czujesz? czuje.
oszalałe serce wali jakby miało wyrwać się z piersi
bije, zwariowało porażone prądem
co jest? ja… ja tego nie planowałam… tego też nie…
i nie chciałam czekać, i czekam. wrócę. wiem

Tym razem zrobię go.

Chciałam napisać coś w stylu podsumowania tygodnia, ale pewnie mi to nie wyjdzie. Ogólnie złapała mnie myślówa. Skończył się okres, hormony wyrównują się i dolega mi przy tym chroniczny brak pewności siebie. Nie, to nie przez okres. Ostatnio wystawiałam się na trudne warunki. Pozwalałam niektórym osobom jechać po sobie, tylko po to żeby zobaczyć ile zniosę, o tak bez przejmowania się. Okazało się to bombą ze spóźnionym zapłonem. Cóż, z tym też sobie poradzę.

Teraz z powrotem wrócił do mnie pomysł z tatuażem. Tym razem chyba wcielę go w życie. Jednego wieczoru gdy naszło mnie na sprzątanie dorwałam się do henny i tak jakoś z tego mojego sprzątania wyszło coś takiego:
tatuaż z henny

I co jesteś rozczarowana?

Najprościej… nie, nie da się napisać tego najprościej, tym bardziej w jednym słowie.

No cóż, przeczucie nie myliło mnie. Chyba wierzę w los. Los zawsze można starać się zmienić lub odwrócić, tym razem nie walczyłam za wszelką cenę by się odmienił. Dosyć się nadenerwowałam przed całym zdarzeniem, żeby jeszcze się przejmować gdy okazywało się, że intuicja mnie nie oszukała. Może troszeczkę tylko chciałam, by było odrobinę inaczej – ale jak mogę oczekiwać zrozumienia od kogoś kto przede wszystkim, nie rozumie sam siebie. Szkoda.
W życiu na wszystko trzeba zapracować, nic nie dostanie się za darmo, nic nie jest bezwarunkowe. Przyjaźń choćby najszczersza, też nie jest darmowa. Przyjaźń to nieustanna praca.
Chłodem zawiewa ze świata, gdy myślę o tym jak bardzo ludzie bywają samolubni. Tak samolubni jak ja – i bardziej.
Teraz hip-hop. Przeraża mnie to, jak może być jeszcze dziś koszmarnie :( Sama się w to wkręcam. Co mi tam, co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.
PIERDOLĘ TO!